Aktualności

Klauzula poufności a zeznawanie w sądzie jako świadek

Wielu pracowników, współpracowników i zleceniobiorców związanych jest bardzo szeroko zakreślonym umownym nakazem zachowania poufności. Zapis dotyczący niewykorzystywania informacji zdobytych przy okazji zawarcia i wykonywania umowy należy do standardowych klauzul, powszechnie stosowanych w obrocie, niezależnie od tego, czy zobowiązany rzeczywiście ma styczność ze szczególnie cennymi sekretami.

W praktyce chyba najczęściej spotykany zakres obowiązku obejmuje właśnie „wszystko, z czym zobowiązany dowiedział się przy okazji wykonywania niniejszej umowy” (czyli klauzula typu „więcej się nie da”, szczególnie lubiana przez pracodawców i zleceniodawców). Częstym dodatkiem do powyższego jest także zastrzeżona kara umowna w znacznej wysokości za naruszenie tego zakazu.

Chyba oczywistym jest, że całkowite przestrzeganie zakazu w takim przypadku nie jest często możliwe, niniejszy artykuł ogranicza się jednak do szczególnie istotnego z punktu widzenia stosowania prawa zagadnienia. Nierzadko zdarza się bowiem, że osoba zobowiązana do poufności otrzymuje wezwanie na rozprawę sądową celem złożenia zeznań w charakterze świadka, a przedmiotem jej zeznań mają być okoliczności objęte klauzulą poufności. Czy zeznając naruszy umowę i narazi się na obowiązek zapłaty kary umownej? Czy  zobowiązanemu przysługuje prawo odmowy składania zeznań?

Odpowiedź na powyższe pytania jest co do zasady przecząca – zgodnie z art. 261 § 1 zdanie pierwsze kodeksu postępowania cywilnego „Nikt nie ma prawa odmówić zeznań w charakterze świadka, z wyjątkiem małżonków stron, ich wstępnych, zstępnych i rodzeństwa oraz powinowatych w tej samej linii lub stopniu, jak również osób pozostających ze stronami w stosunku przysposobienia.” Ustawa nie przewiduje więc procesowego skutku takiego postanowienia umownego – klauzula poufności nie uprawnia do odmowy występowania jako świadek.

Podobnie uzasadnieniem dla milczenia nie może w omawianym przypadku być kolejny paragraf tego przepisu: „Świadek może odmówić odpowiedzi na zadane mu pytanie, (…) jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej.” Słowem kluczowym jest tutaj określenie „zawodowa” – mowa jest więc z przypadku, w którym obowiązek zachowania tajemnicy wynika z samego wykonywania pewnego szczególnego zawodu[1], a nie z klauzuli poufności zawartej w umowie z pracę czy z pełnienie funkcji. Ponadto, „istotność” tajemnicy zawodowej wyznacza się obiektywnie, przy odwołaniu do zasad wykonywania danego zawodu, a nie wyłącznie na podstawie życzenia podmiotu zobowiązującego do poufności. Przykładem takiego zawodu może być radca prawny, lekarz, mediator, dziennikarz etc.

Niezależnie więc od tego, czy świadek jest związany klauzulą poufności powinien stawić się w sądzie i odpowiedzieć na pytania, chyba że byłoby to pogwałceniem tajemnicy zawodowej. Łatwo bowiem wyobrazić sobie, jakie byłyby losy wielu postępowań przed sądem pracy, gdyby pracownicy – gremialnie zobowiązani do zachowania całkowitej poufności – nie mogli występować jako świadkowie.

Druga strona może natomiast skorzystać z wniosku z wyłączenie jawności rozprawy, powołując jako podstawę możliwość ujawnienia tajemnic jej przedsiębiorstwa. Prowadzenie rozprawy przy drzwiach zamkniętych oznacza, że na sali nie może przebywać publiczność – a zaznaczyć trzeba, że publicznością w rozumieniu przepisów procedury cywilnej są dowolne osoby pełnoletnie (nawet konkurenci z branży).

Jeśli więc nie wiąże Cię obowiązek zachowania tajemnicy wynikający z zasad wykonywania przez Ciebie szczególnego zawodu wezwanie do sądu należy potraktować poważnie – nieuzasadnione niestawiennictwo świadka może skutkować nałożeniem na niego grzywny.

[1] tak choćby: K. Flaga – Gieruszyńska [w:] K. Flaga – Gieruszyńska, A. Zieliński (red.) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, Warszawa 2019, wyd. 10, s. 570

« Poprzedni