Aktualności

Podział majątku po rozwodzie: co z hipoteką na nieruchomości?

W wielu sprawach o podział majątku wspólnego małżonków pojawia się podobny schemat: najcenniejszym składnikiem majątku stron jest wspólnie zakupione na kredyt mieszkanie lub dom. W momencie dokonywania sądowego podziału kredyt hipoteczny nie jest jeszcze spłacony, a bankowi przysługuje na nieruchomości hipoteka zabezpieczająca zaciągnięte solidarnie zobowiązanie.

W niedawno wydanej uchwale (sygn. akt III CZP 21/18) Sąd Najwyższy udzielił odpowiedzi na pytanie, które dotyczyło – jak można przypuszczać – większości spraw o podział majątku wspólnego małżonków po ustaniu wspólności na skutek rozwodu. Posiadanie przez małżonków nieruchomości zabezpieczonej hipoteką na rzecz banku udzielającego kredytu jest przecież sytuacją typową i często wiąże się z koniecznością dokonania sądowego podziału – zazwyczaj jest to najcenniejszy składnik wspólnego mienia. Na skutek podziału majątku nieruchomość wraz z hipoteką przypada wyłącznie jednej osobie, druga natomiast otrzymuje inne składniki majątku lub środki pieniężne od byłego małżonka. Istotne jest zatem, aby dokładnie określić wartość całego majątku i jego poszczególnych składników, a następnie przyznać każdemu ze współwłaścicieli ich odpowiednią część – jest to sedno tzw. spraw działowych.

Podstawą do wydania uchwały była rozbieżność w orzecznictwie sądów powszechnych, z których jedne, oceniając wartość nieruchomości, przypadającej jednemu z byłych małżonków po podziale, uwzględniały zmniejszenie jej wartości, inne zaś orzekały bez uwzględnienia obciążenia hipotecznego, czyli według pełnej wartości nieruchomości. Powstałą niepewność co do interpretacji prawa Sąd Najwyższy usunął, wskazując, że o ile nie przemawiają za tym ważne względy, obciążenie to nie wpływa na wartość nieruchomości.

Taka konkluzja wynika z faktu, że podział majątku nie wpływa na zaciągnięte solidarnie przez małżonków długi. Pozostają oni zobowiązani wobec podmiotu trzeciego – banku – a hipoteka jest jedynie sposobem zabezpieczenia spłaty. Solidarność zobowiązania polega na tym, że oboje kredytobiorcy aż do wygaśnięcia zobowiązania ponoszą równą odpowiedzialność za wykonanie umowy i tego nie zmienia ani rozwód, ani podział majątku wspólnego, w celu nabycia którego zaciągnięto wspólne zobowiązanie. Nie jest więc tak, że byłemu małżonkowi wraz z mieszkaniem czy domem przypada jakiś inny niż dotychczasowy wymiar długu wobec wierzyciela. Wierzyciel nie ma obowiązku dochodzenia spłaty przede wszystkim od tego z kredytobiorców, który jest jednocześnie właścicielem nieruchomości. Za podziałem nie idzie też domniemanie, że druga strona zaprzestanie spłaty. Ostatecznie uwzględnienie obciążenia hipotecznego mogłoby doprowadzić do nieuzasadnionej nierówności stron – jeśli oboje kredytobiorcy spłacą dług zgodnie z umową to zabezpieczenie wygaśnie i wartość nieruchomości nie będzie już zmniejszona. Jak widać na skutek należytego wykonania umowy kredytu mogłoby dojść do nieuzasadnionego uprzywilejowania ekonomicznego tej strony, której przypadła nieruchomość.

Argumenty te są co do zasady przekonujące, jednak w uchwale zwrócono uwagę na ważny aspekt, a mianowicie, że każdy stan faktyczny powinien być badany przez sąd orzekający jako konkretny układ czynników wpływających na rozstrzygnięcie i nie jest wykluczone, że w określonych sytuacjach zasadne będzie uwzględnienie hipoteki przy ustalaniu wartości nieruchomości.

« Poprzedni