Aktualności

Aktualności

Wykorzystanie wizerunku w postępowaniu o rozwód z orzekaniem o winie

Postępowanie w sprawie o rozwód z orzekaniem o winie cechuje się znacznym stopniem ingerencji w prywatność stron, tym bardziej, jeśli powodem rozpadu małżeństwa jest niewierność jednej ze stron. Czy w świetle obowiązujących przepisów prawa karnego i cywilnego dopuszczalne jest posługiwanie się wizerunkiem nagiego małżonka, w tym utrwalonym w sytuacji intymnej, skoro przepisy chronią przed wykorzystaniem takich obrazów bez zgody osoby zainteresowanej?

Postępowanie sądowe kończące się orzeczeniem rozwodu może toczyć się w dwóch zasadniczych formach – z orzekaniem o winie i bez orzekania o winie, w zależności od decyzji stron. W tym pierwszym przypadku sąd rozstrzyga nie tylko o tym, że do trwałego rozkładu małżeńskich więzi doszło – co zazwyczaj jest między stronami niesporne – ale także o tym, która ze stron ponosi za ten rozkład winę i w jakim stopniu. W wielu sprawach twierdzenie o winie przeciwnika wysuwają jednocześnie obie strony, zatem przekonanie sądu orzekającego o racji jednego z małżonków wymaga przedstawienia konkretnych i wiarygodnych dowodów, potwierdzających takie fakty, które jednoznacznie świadczą o przewinieniach małżonka.

Przewinienia te, w zależności od stanu faktycznego sprawy, mogą mieć różną postać, a ich ujawnienie w toku postępowania może skutkować różnym stopniem dyskomfortu psychicznego dla strony. Inaczej wygląda to w przypadku, gdy rozwód powodowany jest pracoholizmem małżonka, a inaczej, gdy rozpad więzi jest skutkiem zdrady lub innej okoliczności o intymnym charakterze. Na ile jednak może pozwolić sobie strona chcąca dowieść winy przeciwnika w dobie powszechnego dostępu do usług detektywistycznych i urządzeń utrwalających obraz?

W pierwszej kolejności należy rozważyć, czy dysponując już dowodem niewierności małżeńskiej o charakterze graficznym – niezależnie od sposobu jego pozyskania – można wykorzystać go w procesie bez zgody osoby, której wizerunek został utrwalony? Czy na przeszkodzi nie stoi prawo do prywatności i intymności? Ustawodawca obejmuje bowiem ochroną nie tylko wizerunek człowieka jako taki, ale w sposób szczególny chroni wizerunek osoby nagiej lub będącej w sytuacji intymnej. Rozpowszechnienie wizerunku osoby nagiej lub w trakcie czynności seksualnej bez jej zgody stanowi zgodnie z art. 191a § 1 kodeksu karnego odrębny typ przestępstwa i podlega ściganiu na wniosek pokrzywdzonego. W postępowaniu sądowym nie mamy jednak do czynienia z rozpowszechnieniem w rozumieniu powołanego przepisu, jako że zgodnie z art. 427 kodeksu postępowania cywilnego postępowanie o rozwód z zasady odbywa się z wyłączeniem jawności. Odbiorcami wizerunku są zatem wyłącznie strony i pełnomocnicy oraz sąd orzekający, a nie nieograniczony krąg nieoznaczonych osób, za pomocą którego definiuje się rozpowszechnienie. Wniosek dowodowy nie będzie zatem stanowił w omawianym przypadku przestępstwa, ale czy zostanie przez sąd uwzględniony? Na podstawie stosowanej praktyki można udzielić odpowiedzi twierdzącej – sądy uznają, że ważniejsze jest naruszenie obowiązków wobec małżonka niż naruszenie dóbr osobistych zdradzającego. Co istotne, zdjęcie lub nagranie częstokroć jest jedynym dowodem, który pozwala na jednoznaczne stwierdzenie faktu przesądzającego o winie danej strony. Oczywiście można także bronić poglądu, że w zależności od sposobu pozyskania obrazu ten osąd powinien ulec zmianie. Samo pozyskanie dowodu może bowiem przybierać różne formy – od tych najbardziej niewinnych (otrzymanie od osoby trzeciej) po moralnie wątpliwe (prowokacja).

Skoro więc można opowiedzieć się za dopuszczalnością przedstawienia dowodu jak opisany powyżej, tym bardziej zasadne wydaje się przeprowadzenie takiego dowodu zdrady małżeńskiej, który potwierdza ją jedynie pośrednio, sugerując zażyłość międzyludzką o charakterze seksualnym. W takim przypadku powołanie się przez drugą stronę na potrzebę ochrony prywatności zdaje się nieskuteczne, skoro całe postępowanie ze swej istoty stanowi przecież ingerencję w tę sferę. Przed wykorzystaniem wizerunku nie uchroni także powołanie się na przepisy o ochronie danych osobowych.

Wykorzystanie danego obrazu wyłącznie w postępowaniu sądowym w celu dowiedzenia faktu istotnego dla rozstrzygnięcia nie jest także oceniane jako naruszenie dóbr osobistych osoby na nim utrwalonej. Takie naruszenie stanowiłoby podstawę roszczenia o zadośćuczynienie, należnego w przypadku bezprawnego zamachu na dobro chronione prawem – takie jak prywatność, wizerunek osoby, prawo do intymności etc.

Oznacza to, że postępowanie dowodowe w sprawie o rozwód może w pewnym uzasadnionym potrzebą stopniu kolidować z powszechnie uznawanymi normami zachowania, co dowodzi szczególnej wagi instytucji małżeństwa dla ustawodawcy. Nie daje to jednak podstaw prawnych do dalszego wykorzystywania wizerunku w innych celach, co będzie każdorazowo podlegało ocenie przez pryzmat przepisów prawa cywilnego, ale także karnego.

Konieczność przeprowadzenia wnikliwego postępowania dowodowego w procesie sądowym z orzekaniem o winie przekłada się na wydłużenie czasu trwania postępowania oraz wzrost jego kosztów. Ustawodawca czyni ukłon w stronę małżonków chcących rozstać się bez takich ustaleń w przepisie art. 79 ust. 1 pkt. 3 lit. b ustawy z dnia z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. 2005 Nr 167 poz. 1398). Zgodnie z tym przepisem stronie wszczynającej postępowanie zwraca się połowę uiszczonej opłaty od pozwu (obecnie wynoszącej 600,00 zł) w razie uprawomocnienia się wyroku rozwodowego bez orzekania o winie na zgodny wniosek obu stron.

« Poprzedni